W sezonie jesienno-zimowy nie można obyć się bez okryć wierzchnich. Obecnie rankiem temperatura spada do koło 10 stopni, popołudniu mamy około 15. W co się ubrać? Przydadzą się zestawy warstwowe. W dzisiejszym wpisie pojawiły się trzy propozycje: z pikowaną kurtką, bezrękawnikiem i swetrowym płaszczem „alpakowym”. Żeby było ciekawiej, wszystkie trzy propozycje są tzw. total lookami, czyli wykorzystałam w nich ubrania monochromatyczne oparte o różne, ale w miarę podobne odcieniach jednego koloru. Dzięki temu można wymiennie miksować okrycia wierzchnie i dodatki uzyskując spójny efekt.
Sezon jesienno-zimowy dla wielu z nas nie może obyć się bez kardiganu. Można założyć go do pracy, na miasto, spacer ale również świetnie sprawdzi się w domowym zaciszu. Z łatwością wkomponujemy go w każdą stylizację zarówno codzienną, jak i tą bardziej elegancką i wyjściową.
Kolejny wpis z trzema propozycjami których wspólnym mianownikiem jest tweedowy/boucle żakiet (w dwóch wersjach) i beżowe spodnie. Zestawy są eleganckie i wiosenne, klimatem wpisują się również w nadchodzące święta.
Mamy zmienną pogodę tej zimy. Co prawda nie można narzekać, bo szczęśliwie uniknęliśmy zarówno siarczystych mrozów jak i nieprzyjemnej chlapy. No i było trochę iście bajkowych dni ze śniegiem. Ja postanowiłam pokazać Wam dwa codzienne zestawy jakie ostatnio wykorzystuję a których bazą są: camelowy płaszcz, czarne jeansy i golf.
Z końcem sierpnia wypatrujemy w sklepach propozycji ubrań na wczesną jesień. Na myśl przychodzi kurtka, parka, dłuższy sweter lub trencz. W ostatnich kilku sezonach modne są również grube koszule w kratę zwane kurtkami koszulowymi. To bardzo praktyczny i wygodny trend. Sama je noszę przez cały rok, bo są bardzo dobrym zamiennikiem dla innych okryć.
Wiele kobiet czuje się w sukience komfortowo, wygodnie i atrakcyjnie, bo nawet w przypadku niedoskonałej figury odpowiednio dobrany krój zatuszuje niedoskonałości sylwetki. Wystarczy wybrać fason, kolor i wzór. Gotowe! I pewnie dlatego sukienki są główną bazą naszych urlopowych walizek. Wygodne zarówno na plażę, zwiedzanie czy romantyczną kolację.
Wiosna coraz bliżej, więc postanowiłam pokazać Wam coś z wyprzedzeniem. Do sklepów znów powróciły wygodne koszule w kratę. Moda na ten fason wciąż aktualna, a wybór całkiem spory. W zależności od grubości materiału i długości, produkt nazywany jest koszulą, kurtką lub płaszczem i w związku z tym "koszule" możemy nosić zamiast kurtek, kardiganów czy lekkich płaszczy.
Ciepłe koszule w kratę noszone jako okrycie wierzchnie są już z nami drugi sezon. To kolejna propozycja, po dresach i kardiganach, która ma przyczynić się do większej wygody w naszym codziennym funkcjonowaniu. Gruba koszula w konwencji kurtki lub płaszcza sprawdzi się o każdej porze roku; w ciepłych miesiącach narzucona na T-shirt, bluzkę czy sukienkę, jesienią założona na golf lub noszona z pikowaną kamizelką, a zimą z kurtką pikowaną. Tego typu koszule świetnie będą wyglądały z dzianinowymi czapkami i mięsistymi szalami. Możliwości jest naprawdę wiele.
Dzisiejszą stylizacją przywołuję wiosnę przybliżając jednocześnie kilka tegorocznych trendów. Pierwsze skrzypce gra klasyczny płaszczyk od Lavard z rękawami 3/4 nawiązujący do stylu Chanel i strojów jakie nosiła Jackie Kennedy. Wiosenny klasyk. Ja postanowiłam połączyć go z dodatkami w kolorze pudrowego różu, bo jak już wiecie z opublikowanego przeglądu trendów pastele wróciły do mody. Pokażę Wam zatem jak zbudować w stylizacji kolor za pomocą dodatków.
Święta minęły mi spokojnie. Postawiłam na książki, filmy oraz spacery. Osobiście nie mam problemu z oderwaniem się od szumu informacyjnego, bo telewizji nie oglądam od lat, a w internecie nie czytam typowych clickbaitów, unikając tym samym popularnych portali. Codzienne pochłanianie "mainstreamowych" informacji powoduje spadek koncentracji oraz stopniowy zanik samodzielnego myślenia i analizowania faktów - to mogę Wam powiedzieć z własnego doświadczenia. Wróćmy jednak do meritum :)
Jedne panie czerń uwielbiają, inne się jej obawiają, a jeszcze inne noszą od czasu do czasu, stosownie do sytuacji. Każdy wybór ma swoje uzasadnienie. Zwolenniczki czerni stawiają na prostotę, minimalizm, klasykę oraz łatwość tworzenia zestawów na bazie czerni. Nie każdemu jednak czerń pasuje; faktem jest, że czerń może nas postarzać zwłaszcza gdy jesteśmy ubrane w czerń od stóp do głów, gdy jesteśmy przygnębione, mamy bladoszarą cerę, widoczne i liczne zmarszczki lub po prostu jesteśmy chore i blade. No i nie nadaje się za bardzo na upały, bo nie odbija promieni słonecznych (choć i tak lepsza będzie czarna sukienka z naturalnego materiału niż biała z poliestru).
Tym razem jest kobieco, zwiewnie i typowo wiosennie. Głowy do góry, w końcu przyjdą lepsze dni, skończą się ograniczenia i będzie można docenić swoje miasto. Nie warto się martwić na zapas, skoro tak niewiele od nas zależy.
Niebawem rozpocznie się długi, majowy weekend, czas odpoczynku, wyjazdów i wycieczek. A możliwości jest wiele, począwszy od przydomowego ogródka, wypadów za miasto, poprzez wyjazdy w góry, nad morze, zwiedzanie miast, a kończąc na wypadach poza granice naszego kraju. Nieważne gdzie będziemy wypoczywać, ważne żeby naprawdę odetchnąć, zrelaksować się i nabrać nowej pozytywnej energii.
Po zestawieniu wiosennych trendów w poprzednim poście czas powrócić do szarej rzeczywistości. Trochę przysypało śniegiem, więc pora na ciepły płaszcz i kozaki.
Było kolorowo, to teraz dla odmiany trochę szarości. Mój nowy nabytek czyli szare, wysokie kozaki, zakupione w sklepie internetowym http://born2be.pl .
zobacz co znalazłam w sklepach:
buty wiosna-lato • sukienki • kurtki wiosenne • sportowe buty • bluzki • koszule • swetry • torebki • dodatki • eleganckie

















































