Moda na retro regularnie powraca, udowadniając, że prawdziwy styl jest odporny na upływ czasu. Ta ponadczasowa klasyka czerpie z estetyki minionych dekad, ale interpretuje ją na nowo poprzez nowoczesne akcenty.
Stylizacje z marynarką w roli głównej przeszły dość dużą ewolucję na przestrzeni dekad. Początkowo najczęściej stanowiły część garnituru (garsonki) i wraz z elegancką koszulą i czółenkami tworzyły formalne stylizacje na oficjalne okazje, spotkania czy do biura. Potem nastały czasy łączenia marynarek z jeansami w stylu casualowym - koszulę zastąpił T-shirt, a w miejsce klasycznych szpilek pojawiło się obuwie sportowe. Natomiast od kilku sezonów marynarki stanowią główny element stylizacji streetstylowo-sportowych, zwłaszcza młodsze pokolenie traktuje je jako element codziennego okrycia wierzchniego i łączy je (oversizowe) z szortami, mini spódniczkami, legginsami, podkolanówkami, obszernymi spodniami typu cargo i bardzo krótkimi topami. Jednak nie wszystkie tego typu stylizacje są praktyczne.
Stylizacje nawiązujące do stylu retro są ciekawą alternatywą dla modnych obecnie casualowych propozycji łączących elegancję z elementami sportowymi.
Nowoczesna a jednocześnie oparta na klasyce lat 30. kolekcja Answear LAB KRÓL to prawdziwy powiew świeżości w modzie. To kolekcja, która dzięki bardzo ograniczonej palecie barw i wzorów pozwala na łączenie wielu elementów na różne sposoby. To dowód na to, że gdy ma się pomysł i spójną wizję nie trzeba tworzyć ogromnej ilości ubrań, by uzyskać zamierzony cel i efekt. Jeśli więc wciąż macie w planach zakupy eleganckich jesienno-zimowych elementów garderoby, lubicie minimalizm, chcecie nadać niebanalnego charakteru swoim zestawom, a jednocześnie cenicie funkcjonalność i kobiecość w subtelnym wydaniu, to tę kolekcje gorąco Wam polecam. Wysokiej jakości materiały (wełna, skóra naturalna, jedwab, wiskoza), ciekawe kroje, nieopatrzone wzory, to jej bardzo mocne atuty.
Bardzo lubię gdy tworzeniu i projektowaniu mody towarzyszy prawdziwa wizja kobiety i jej codziennych potrzeb. Jeśli ubrania mają swój niepowtarzalny, charakterystyczny styl, są funkcjonalne i wykonane z wysokiej jakości materiałów, to można mówić o naprawdę udanym projekcie. Marie Zélie poszło tą właśnie drogą, stworzyło własny świat, podkreślający w subtelny i oryginalny sposób kobiecość. To świat wygodny i elegancki. To świat, który mówi zwolnij, przystań i daj sobie chwilę oddechu, a ubrania same otulą Cię pięknym wzornictwem i zadbają o Twój komfort. I przyznaję, że w prezentowanym dzisiaj zestawie czułam się jak Alicja w Krainie Czarów.
Szkocka krata, zwana często tartanem opanowała nie tylko jesienne wybiegi mody, ale również sklepy, w których coraz częściej możemy ją dostrzec. Tartan to nie tylko chwilowy trend, ale wzór ponadczasowy, bogaty w historię i cenny nie tylko dla szkockiej tradycji. Zapewne nie jedna z Was ma w domu nie tylko ubrania, ale również koce, narzuty, poduszki czy zasłony w ten słynny wzór.
Wygodny, kobiecy i niezobowiązujący strój na lato. Granatowa spódnica w groszki w stylu retro, nawiązującym do charakterystycznych pin-up girls z lat 40. i 50. Z przodu zapinana jest na guziki i posiada wygodne kieszenie. Do spódnicy wybrałam sweterek z krótkimi rękawkami i kieszonkami w stylu lat 50., plecioną elegancką torebkę oraz białe klapki na niewysokim obcasie.
Torebka, apaszka i skórzane mokasyny ze sprzączką to delikatne akcenty przenoszące w nie tak odległą przeszłość. Klasyczny zestaw z dodatkami w retro stylu. Może posłużyć do pracy, na spotkanie i pyszną kawę np. w Starbucku.
...to kolor roku 2018 wybrany przez instytut Pantone. Wspominałam o nim przy okazji wiosenno-letnich trendów . Jak do tej pory w sklepach niewiele jest ciekawych propozycji wykorzystujących ten kolor. Nierzadko pod hasłem "kolor roku" znaleźć możemy wiele produktów w kolorach od bordowego, poprzez fiolety, kończąc na pudrowym różu. Znając życie, w sklepach masowo pojawią się produkty we właściwym kolorze dopiero w drugiej połowie roku.
Kwiaty i krata? Eklektyzm w modzie to żadna nowość, od wielu już dekad mieszamy style, wzory i kolory pozornie do siebie nie pasujące. Można pokusić się o stwierdzenie, że wiele nowych trendów opiera się na eklektyzmie. Trzeba tylko potrafić łączyć ze sobą poszczególne elementy. Wszystko zależy od naszej kreatywności, odwagi i wyczucia. Często eksperymentując z różnorodnymi połączeniami odkrywamy swój własny, niepowtarzalny styl.
Dzisiejszy zestaw to mieszanka ciekawych połączeń kolorystycznych (szarość, brąz, biel i czerń) oraz stylu retro. Taliowany, długi płaszcz, marynarka, szerokie spodnie oraz najbardziej dominujący element stroju czyli bluzka z żabotem.
Jak co roku pod koniec grudnia nastaje wyjątkowy czas przedświątecznej bieganiny, zakupów i porządków. Codzienna rutyna ustępuje miejsca zupełnie innym zajęciom i obowiązkom, choć tempo wcale nie zwalnia, a wręcz odwrotnie. A przecież w święta liczą się też inne rzeczy, te bardziej nieuchwytne i niemierzalne.
Bardzo modna w tym sezonie krata, nie jest dla mnie żadnym odkryciem. Noszę ją od lat i nosić będę bez względu na to, czy moda na kratę trwać będzie czy też minie. Krata świetnie sprawdza się zarówno na marynarkach jak i na spodniach, spódnicach, sukienkach, nie mówiąc o szalach, czapkach czy płaszczach. Nosić można ją i zimą i latem (np. subtelna krateczka vichy). To wzór klasyczny, a takie się nie starzeją.
Tworzenie zestawów w stylu retro odpręża mnie i pozwala z dystansem spoglądać na pojawiające się nowe trendy. Zestawy te nie muszą za wszelką cenę podkreślać atutów naszej figury, nie muszą być też ani modne, ani szokujące. One posiadają swój niepowtarzalny charakter, nawiązują do dawnych czasów, przenoszą z pędzącego XXI wieku w sentymentalną podróż do przeszłości.
Kilka miesięcy temu w jednym z postów poruszyłam temat "Dla kogo się ubieramy?". Czas na pytanie "Dlaczego kupujemy?". Być może to kolejne z pozoru banalne pytanie doprowadzi nas do ciekawych wniosków, pozwoli uporządkować szafę, w mieszkaniu zrobi się przestronniej, zaoszczędzimy pieniądze i czas spędzany w galeriach, a nasz styl wcale na tym nie straci, ba, może nawet zyska...
Dziś ponownie będę zachęcać Was do tworzenia i noszenia zestawów w klimatach retro. Nie tylko dlatego, że są oryginalne i niepowtarzalne, ale też dlatego, że są wygodne. Stworzenie takiego stroju wymaga własnej inwencji twórczej, nie wystarczy pójść do sieciówki, kupić modny ciuch i gotowe. Musimy trochę pokombinować i pomyśleć, a to gwarancja tego, że stworzymy coś własnego i niepowtarzalnego.
Od czasu do czasu mam potrzebę odpocząć od trendów i stworzyć coś, czego nie opisują czasopisma o modzie, portale i blogi. Wymarzył mi się ostatnio kobiecy sweterek nawiązujący do mody z lat 60-tych, zapinany na guziczki, z kieszonkami. Taka baza, z której można stworzyć wiele ciekawych połączeń.
Nadążanie za nowymi trendami bywa często męczące i frustrujące. Coraz to nowe kolekcje, wzory, kolory, fasony, a wszystko ładne i kuszące. A jeśli chcemy na chwilę odpocząć od wielkiej mody, ale też od klasycznych uniformów? W moim przypadku bardzo dobrze sprawdza się retro i to zarówno w wydaniu męskim "na dandysa", jak i bardziej kobiecym. I taka jest właśnie moja dzisiejsza stylizacja.
Koszula w stylu retro z kokardą, której geometryczny print nawiązuje do pop artu i mody z lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Do tego granatowe spodnie i elegancki płaszcz, jako tło, na którym można odpowiednio wyeksponować barwny wzór.
Ostatnio sporo było miękkich i otulających dzianin w codziennych propozycjach: ciepły kardigan, długi golf i dwa poncha. Uważam, że o każdej porze roku, nawet tej najmniej lubianej możemy na co dzień nosić ubrania ciekawe a nawet intrygujące. Tym razem będzie nieco inaczej - bardziej kobieco i niecodziennie, z nutką retro.
zobacz co znalazłam w sklepach:
buty wiosna-lato • sukienki • kurtki wiosenne • sportowe buty • bluzki • koszule • swetry • torebki • dodatki • eleganckie











































