Blog modowy od kuchni #1



Dziękuję Wam za wszystkie opinie jakie dostaję w  komentarzach na blogu, social mediach, czy w mailach. Chwalicie nie tylko styl jaki prezentuję, uniwersalność, pomysłowość zestawów i połączeń kolorystycznych, ale również dostaję sporo pozytywnych opinii dot. samych zdjęć. Dlatego dzisiaj zdecydowałam się na nietypowy wpis, taki bardziej od kuchni, w którym pokażę Wam również kilka przydatnych narzędzi do obróbki zdjęć w Photoshopie dedykowanych dla początkujących. Polecę również wspaniały kurs Photoshopa. Stylizacja również będzie! No to zaczynamy.

Stylizacja, miejscówka, ujęcie

Czym się wyróżnia mój blog? Wiekiem blogerki? To na pewno. Ale doceniacie również mój styl i sposób prezentacji. Staram się pokazywać jak najbardziej naturalne ujęcia, nie używam artystycznych filtrów, pokazuję modę w ruchu, między ludźmi. Taką, jaka jest naprawdę. Bo blogów z nieużytkowymi propozycjami jest już pełno, nie widzę sensu robienia kolejnego. Ja stawiam na funkcjonalność, estetykę, kompozycję i codzienne piękno. Przy robieniu zdjęć ważny jest również wybór odpowiedniej lokalizacji, korelującej z charakterem i stylem prezentowanego ubrania. Wszystkie elementy muszą ze sobą współgrać, wtedy całość jest autentyczna. Nie robię zdjęć po krzakach lub na odludziu, jeśli mój look ma charakter miejski. To stresujące, ale staram się nie przejmować spojrzeniami przechodniów skierowanymi na mnie podczas sesji. Nie mam już na nie czasu :)

Osobiście nie używam aparatu z wysokiej półki, wystarcza mi Canon EOS 760D z prostym obiektywem 50mm f1.4. Topowy aparat za 10+ tys. zł może by się przydał, ale sam nie zrobi zdjęcia, nie wybierze kadru. Mój mąż, który pełni rolę fotografa, twierdzi że większość publikowanych zdjęć musi opowiadać jakąś historię, obojętnie czy będzie to odpowiednie spojrzenie, grymas, uśmiech, czy jakiś prosty gest. I chociaż się z nim zgadzam, to czasem podczas zdjęć słyszę "nie stój jak kołek" :). Wiecie ile razy posprzeczaliśmy się o to :D. Czasem ja mam swoją wizję przedstawienia stylizacji, a mąż swoją. Jednak efekt końcowy zazwyczaj wynagradza wysiłek i stres.

Ostatnia składowa - obróbka

Powiedzmy, że przyszliśmy do domu, mamy już zdjęcia, zgrywamy je na komputer i przeglądamy. W jednych chciałoby się wyciąć jakiegoś śmiecia, w innych denerwują rażące znaki drogowe, paskudny szyld reklamowy, niezapięty guzik lub okazuje się że jakaś nitka przykleiła mi się do spodni i rzuca się w oczy. Czas na obróbkę. Osobiście nie mam na nią za wiele czasu, więc skupiam się na rzeczach podstawowych. Używam Photoshopa z Camera Raw lub/i Lightrooma. Oba rozwiązania są płatne i bardzo zaawansowane, więc jeśli szukacie darmowych i prostych programów, to polecam raczej FastStone Image Viewer [instalki], który sama również mam, a który pełni nie tylko funkcję przeglądarki zdjęć (wyświetla RAW), ale również posiada ciekawy wachlarz narzędzi do ich edycji, takich jak rozjaśnianie, kadrowanie, zmiana rozdzielczości itd. Do (pół)profesjonalnych i bardziej wymagających zastosowań najlepszy jest wg mnie Photoshop - graficzny kombajn, którego dogłębne poznanie może Wam zająć lata, ale na początek wystarczy zaznajomić się z podstawowymi narzędziami, aby osiągać zadowalające efekty. Wspomnę jeszcze, że ważny jest również monitor (matryca) oraz jego odpowiednie skalibrowanie. Słaba matryca lub/i źle ustawiony monitor mogą powodować, że tak naprawdę nie widzimy wielu detali i kolorów (przejść tonalnych), nie wspominając o odpowiedniej jasności zdjęcia.

Nawet dobre aparaty nie są w stanie na przestrzeni całej sesji uzyskać jednolitej tonacji barw czy odpowiedniego światłocienia. Jeśli chcecie wiedzieć jak profesjonalnie przygotować zdjęcia modowe, to gorąco polecam ten kurs Photoshopa na platformie Udemy, który naprawdę bardzo dobrze tłumaczy poszczególne zagadnienia. Zachęcam do zobaczenia chociaż kilku pierwszych (darmowych) filmów, które pozwolą Wam ocenić jego przydatność. Kurs nauczy Was profesjonalnej obróbki zdjęć mającej na celu uzyskanie bardzo rzeczywistych barw oraz dodatkowych zabiegów uatrakcyjniających zdjęcie np. poprzez dopasowanie kolorów czy eliminację niepożądanych obiektów, zagnieceń, retusz skóry itp. Zdobędziecie nie tylko nowe umiejętności na własny użytek, ale przyswojona wiedza przyda się Wam jeśli marzycie o ciekawej pracy związanej z grafiką komputerową i projektowaniem.


Większość osób, nawet tych którzy dysponują odpowiednimi aparatami fotograficznymi, ma ustawiony zapis zdjęć w postaci JPG, czyli mniejszych rozmiarowo plików, które łatwiej i szybciej się przegląda i udostępnia. Jeśli nie wiecie czym się różnią oba formaty oprócz wielkości plików, to wyobraźcie sobie, że format JPG można porównać do wywołanego zdjęcia np. z Polaroida, zaś RAW do kliszy ze zdjęciem, którą możemy wywołać na różne sposoby uzyskując pożądane efekty, ponieważ klisza posiada w sobie dużo informacji z matrycy aparatu m.in. na temat oświetlenia. Dlatego RAW jest tak ceniony w zastosowaniach profesjonalnych.

Ustawianie zapisu JPG ma jednak swoje uzasadnienie w kilku przypadkach: 
• jeśli robimy zdjęcia w ciągu dnia, który jest pochmurny ale jasny, panują dobre warunki oświetleniowe, słońce nie daje nam dużego światłocienia (którego nie trzeba redukować);
• jeśli robimy szybkie zdjęcia seryjne i to w dużej ilości; 
• jeśli robimy zdjęcia dla siebie, do albumu rodzinnego, nie wiedząc nawet czy będziemy je przeglądać i czy w ogóle są nam do czegokolwiek potrzebne;
• jeśli nie posiadamy odpowiedniego komputera (mało pamięci, słaba karta graficzna) lub programu do wywoływania RAW.

Ustawienie RAW przydaje się bardzo podczas sesji w słoneczny dzień lub przy słabym oświetleniu. Zdjęcia niedoświetlone lub z dużym kontrastem i światłocieniem, którego nie można usunąć za pomocą najprostszych narzędzi do obróbki JPG (Obraz -> Dopasowanie -> [Jasność/Kontrast] lub [Poziomy] lub [Cienie/Podświetlenia]). Dobrym rozwiązaniem dla amatorów z ambicjami jest ustawienie RAW + JPG, co niestety wydłuża i tak już długi czas zapisu zdjęć (polecam zakup szybkiej karty pamięci).

Dla początkujących i tych mniej zaawansowanych chciałabym pokazać kilka prostych narzędzi, które mogą przydać się w obróbce zdjęć i to nie tylko na bloga modowego. Sposoby jakie pokazuję dedykuję tym, których zabawa z maskami, krzywymi czy wywoływanie plików RAW są zbyt skomplikowane (lub z różnych powodów dysponują tylko zdjęciami w formacie JPG). Nie są to profesjonalne sposoby, bo wiążą się z pewnymi niedokładnościami, ale mimo to mogą nam bardzo pomóc w podrasowaniu zdjęć na bloga, Facebooka, Instagrama czy po prostu dla własnej satysfakcji..



Gdy już nauczycie się prostych technik, polecam zaznajomić się z wcześniej polecanym kursem lub drugim, bardziej ogólnym, ale równie dobrze objaśniającym obróbkę zdjęć -> tutaj.

Jeśli nie posiadacie Photoshopa lub wydaje się on Wam zbyt trudny, to alternatywnym rozwiązaniem jest program o nazwie Lightroom, który ma bardziej intuicyjną nawigację opartą w dużej mierze na suwakach. Dodatkowo jego cena na aukcjach internetowych jest czasami bardzo przystępna, wręcz śmieszna (nie wnikam w legalność kodów instalacyjnych). Dla zainteresowanych polecam również kurs obsługi Lightroom.

Inne przydatne programy
• Darmowy i dobry program do obróbki RAW RawTherapee
• Darmowy i zaawansowany program graficzny GIMP. Dużo gotowych wtyczek i skryptów do dodatkowego zainstalowania.

* * * 

Przejdźmy do dzisiejszego Look of the Day. Zdjęcia do tej sesji wykonywałam 5 minut przed ulewnym deszczem, gruba pokrywa chmur dawała słabe światło, dlatego istniało duże prawdopodobieństwo, że zdjęcia mogą wyjść niedoświetlone oraz z lekkim ziarnem, zaś te w ruchu - zamglone z powodu zbyt długiego czasu naświetlania. Obrobiłam je tylko za pomocą pokazanych Wam narzędzi na bazie pliku JPG. 




Coraz więcej marek decyduje się na krótkie serie ubrań wykonanych z materiałów lepszej jakości. Ceny wówczas są co prawda wyższe, ale w składzie możemy znaleźć tak pożądaną wełnę, kaszmir, len czy jedwab i to nie w ilościach śladowych, ale często powyżej kilkudziesięciu procent. Obecne wyprzedaże zachęcają znacznie niższymi cenami, więc warto przejrzeć oferty sklepów i uzupełnić garderobę o bazowe ubrania takie jak swetry, szale, płaszcze czy spodnie np. tutaj.

Dzisiaj prezentuję Wam płaszcz nawiązujący stylistyką do końca lat 70-tych. Ciekawy krój, szerokie rękawy 3/4, klasyczny kołnierz i wzór kraty ożywiony delikatnie czerwienią nadają mu charakterystycznego, swobodnego wyrazu. Płaszcz ma w składzie 70% wełny i świetnie sprawdza się na co dzień. Do płaszcza dobrałam czarne spodnie Kaskada, które już nie raz pokazywałam na blogu, kaszmirowy golf, wełnianą czapkę typu Chandler oraz torebkę nerkę. Nerki to ciekawy trend ostatnich sezonów. Sprawiają, że stylizacja nabiera oryginalnego wyrazu. Wg mnie nerki najlepiej sprawdzają się podczas zwiedzania czy spacerów, na co dzień funkcjonalnością przegrywają jednak z torebką. Ja mam taki model, który może służyć zarówno jako nerka jak i (po własnej modyfikacji:) torebka na ramię, wystarczy zmienić położenie paska.

Płaszcz Reserved
(chwilowo wyprzedany, ale zapiszcie się na Listę życzeń,
bo może ktoś odda i będzie szansa zakupu. Ja tak robię jak coś mi się bardzo podoba :)

Spodnie Kaskada
Czapka szyper Sterkowski 
Botki-kowbojki | 1 |
Nerki | 1 | 2 |








Inne stylizacje

21 komentarze

  1. Suoer płaszcz. Gratulacje dla Pani i dla męża za fajny blog :)

    OdpowiedzUsuń
  2. I za to, ze pokazujesz ja na ulicy w ruchu, za to właśnie Cię cenie i tym się wyróżniasz! Cudowne zdjecia zawsze wychodzą, jestes po prostu cudowna jak i Twoje stylizacje <3

    Zapraszam https://ispossiblee.blogspot.com/2019/01/jak-ubrac-sie-na-spotkanie-biznesowe.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Zbyt często wybiera Pani postarzajace brązy i nietwarzowe kraty jak na tych zdjęciach. Ten plaszcz kojarzy mi się z biedą PRLu. Klasyja klasyką, ale jest tyle innych inspiracji. Ale ogólnie bloga bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio faktycznie dość często wybieram brązy, a krata może nie każdemu się podobać, moja mama np. nie przepada za nawiązaniami do PRLu i drażni ją dizajn z tamtych lat;), a mnie ostatnio wręcz przeciwnie. Bardzo lubię kratę, a że ostatnio powróciła do łask to korzystam. Nie każde pokolenie pamięta też tamte czasy. Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. JA nie kojarzę tego płaszcza z PRL raczej dzięki dodatakom :buty spodnie i cała reszta,to bardzo na czasie stylizacja.Izabela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, no to widzę dwa różne komentarze dot. mojego zestawu. Bardzo cieszę się, że Pani się podoba. Pozdrawiam:)

      Usuń
  5. MNie się ten płaszcz z PRL-em nie kojarzy, a pamiętam tamte czasy doskonale:D
    Świetny zestaw Madziu! A przy okazji gratulacje dla fotografa, bo naprawdę robi świetną robotę!
    Buziaki!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna stylizacja, bardzo podoba mi się ten płaszcz :) Bardzo przydatne porady, będę musiała z nich skorzystać. Wszystkie zdjęcia na blogu zawsze wyglądają pięknie.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Stylizacja jak zawsze na plus - bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jest to profesjonalny poradnik, tak samo jak profesjonalny jest w każdym calu ten blog: stylizacje z klasą, świetna jakość zdjęć, konkretne teksty. I dlatego warto z takich poradników korzystać, żeby nie odkrywać koła od nowa, ale uczyć się na bazie doświadczeń ludzi, którzy są w dobrzy temacie.

    Lightroom został mi kiedyś polecony, ale jednak z przyzwyczajenia ciągle używam darmowego gimpa. Chciałabym go umieć lepiej, ale patrząc na znikomą ilość czasu jaką posiadam, niestety wiedza podstawowa musi wystarczyć :).

    Ja niestety na bieganie po krzakach z braku czasu jestem skazana :). Kiedyś chodziliśmy robić zdjęcia na mieście, ale teraz - o ile w ogóle - mam do dyspozycji pobliski park, albo nic. Wybór dosyć oczywisty :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, cieszę się, że doceniasz moja pracę. Staram się by było zarówno ciekawie, użytecznie jak i estetycznie.

      P.S. Ostatnio Twoje zimowe krzaki były bardzo klimatyczne:)

      Usuń
  9. Trafiłam na tego bloga przez przypadek, ale będę tu regularnie zaglądać. Jestem zachwycona Pani stylizacjami, które są proste i stonowane, ale bardzo eleganckie i kobiece. Zdjęcia są przepiękne, ogląda się z przyjemnością. Niestety moja figura nie pozwala na noszenie wielu z prezentowanych przez Panią ubrań, niemniej jednak Pani blog będzie dla mnie inspiracją do tworzenia własnych stylizacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi czytać takie słowa. zdaję sobie sprawę, że nie każda z Was może wykorzystać moje propozycje w 100%, ale zawsze można tak jak Pani napisała zainspirować się jakimś połączeniem kolorystycznym, dodatkiem czy połączeniem wzorów. Najważniejsze gdy nie mamy idealnej sylwetki postawić na modne dopasowane do stylizacji buty. Dobrze dobrane buty mogą zdziałać naprawdę wiele, a jeśli chcemy odciągnąć uwagę od problematycznych części naszej figury to stosujmy ciekawe elementy wykończenia stroju i dodatki (apaszki, wisiorki, torebki, bransolety) tam gdzie chcemy przyciągnąć wzrok. np. apaszka w groszki zawiązana na szyi skieruje wzrok odbiorcy do naszych górnych partii ciała, ale ta sama apaszka zawiązana np. przy torebce przyciągnie uwagę w okolice pasa, bioder i nóg. Mam nadzieję, że część z moich propozycji przypadnie do gustu. Pozdrawiam.

      Usuń
  10. Z zainteresowaniem przeczytałam cały wpis. Nawet pokazałam mężowi, bo on się lepiej na tym wszystkim zna. Ciekawe i przydatne wskazówki i porady. Może co nieco skorzystamy. Póki co do obróbki zdjęć używam gimpa, ale i tak staram się żeby zdjęcia były jak najbardziej naturalne. Wszystko jest do zrobienia, mamy rożne aparaty, starsze i nowsze, ale jednak jakiś program jest potrzebny. Także jak dla mnie, to bardzo przydatny post. Jednego tylko nie uda się przeskoczyć. Scenerii, otoczenia, najczęściej właśnie pozostają wspomniane krzaki czy park. Jak się mieszka w małej mieścinie, gdzie nie ma uroczych uliczek i kamienic, i dwie główne ulice na krzyż, połowa mieszkańców człowieka zna, to w czym tu wybierać? Nieraz nad tym ubolewam, ale nic nie mogę poradzić:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie mieszkam w dużym mieście i spotykam podczas zdjęć znajomych, ale przecież nie robię nic złego ani kompromitującego:). Czasem muszę wyjść na bardzo ruchliwą ulicę i uważać jeszcze na samochody. Nie ma się czym przejmować, przecież na blogu też oglądają nas ludzie i to znacznie więcej - tym chyba bardziej należałoby się przejmować, jeśli w ogóle ;)

      Usuń
    2. JAKI ROZMIA TEGO PŁASZCZA W KRATĘ JEST?BO CHCĘ O ZAMWIĆ A ŻE FIGURĘ MAM TAKĄ JAK TY WIĘC MI TO ROZWIĄŻE PROBLEM.NIE BĘDĘ MYŚLAŁA JAKI ROZMIAR MAM WZIĄĆ. BĘDĘ BARDZO WDZIĘCZNA.A TAK WOGÓLE TO JESTEŚ OJĄ NSPIRACJĄ. POZDRAWIAM IŻYCZĘ DALSZYCH SUKCESÓW.

      Usuń
    3. Ja wybrałam rozmiar s. Warto kupić, bo z tego co widzę to cena spadła z wyjściowej 449zł na 99zł:)
      Dziękuję i pozdrawiam!

      Usuń
  11. Pani Magdaleno, również mnie Pani blog zainspirował i właśnie zakupiłam tę kutkę. Mam nadzieję, że będzie równie dobrze się prezentować jak u Pani. Śledzę od jakiego czasu wpisy na Pani profilu. Pozdrawiam serdecznie. Również Gliwiczanka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myslę, że będzie Pani zadowolona z zakupu.Kurtka pasuje zarówno do jeansów jak i do eleganckich rzeczy, jest fajna, wełniana i w niezłej cenie. Pozdrawiam również :)

      Usuń

Minimalissmo dziękuje za każdy komentarz.