Jesień to najlepsza pora roku na modowe eksperymenty. Możemy poszaleć nie tylko z warstwami, kolorami i fakturami, ale również ze stylami. Styl boho, retro, vintage czy zestawy inspirowane szkolnymi uniformami to ciekawa odskocznia od bezpiecznej casualowej rutyny. Możemy też wybrać francuski minimalizm czy angielską przytulną klasykę.
Zalet ubrań w czarnym kolorze jest wiele. Pasują niemal do każdej sylwetki, ukrywając wiele jej mankamentów, są bardzo uniwersalne, ponadczasowe i praktyczne (ale nie zawsze). Bez obaw możemy je łączyć z wieloma kolorami, a zatem to świetna baza do stworzenia szafy kapsułowej. Czarny to dobry wybór dla kobiet, które nie mają czasu lub chęci zastanawiać się nad komponowaniem codziennych zestawów, ale chcą wyglądać dobrze, a nawet wyjątkowo. Bo monochromatyczny czarny zestaw ma w sobie to coś.
Przygotowując garderobę na chłodne, zimowe dni warto pamiętać o ważnym dodatku jakim jest nakrycie głowy. Nie wszystkie kobiety lubią i noszą czapki, ale obecnie jest tak ogromny wybór zarówno fasonów, kolorów i wzorów, że jest w czym wybierać. Odpowiednio dobrane do twarzy i sylwetki nakrycie głowy może optycznie zmienić jej kształt, wyostrzyć lub złagodzić rysy, dodać wzrostu, odmłodzić, dodać charakteru i oryginalności, no i przede wszystkim ochronić przed zimnem i wiatrem. Czapkę można w prosty sposób potraktować jako efektowną dominantę kolorystyczną.
Do stworzenia dzisiejszego zestawu wybrałam, jako przewodni, kolor bordowy. Dobrze sprawdza się zwłaszcza jesienią i zimą, nie jest krzykliwy, ale wciąż wyrazisty i ma w sobie nutę elegancji. Zamiast koloru bordowego można postawić na butelkową zieleń, bakłażanowy, rudy lub granatowy (wówczas dobrze jest dobrać dodatki w podobnej kolorystyce) , ewentualnie postawić na total black.
Dzisiejsza stylizacja to beżowy total look skomponowany z ubrań z kilku ostatnich kilka lat. Sweter z golfem pojawił się również w ostatnim zestawie (i tutaj ) i należy do moich ulubionych (mam go również w wersji szarej ). Jest ciepły i chroni szyję, więc najczęściej nie potrzebuję już szalika.
Wiele kobiet uwielbia francuski styl w modzie. Dlaczego jest tak lubiany i w czym tkwi jego sekret? Przede wszystkim jest ponadczasowy i uniwersalny. Jak żaden inny łączy prostotę i wygodę z nonszalancją, a przy tym jest kobiecy i elegancki. To styl bardzo czytelny w formie, minimalistyczny, oparty na klasycznych proporcjach, które nadają kobiecej sylwetce lekkości i wdzięku. Czy założymy spodnie cygaretki, spódnicę maxi czy kuloty, zawsze będziemy dobrze wyglądać.
Choć spodnie kuloty kojarzą się przede wszystkim z ciepłymi miesiącami, to jednak zimą możemy użyć grubszych kulotów łącząc je z kozakami lub obecnie bardzo modnymi, wysokimi botkami sznurowanymi (patrz przegląd trendów na zimę ). Myślę, że warto się zainspirować.
Ciepłe okrycie wierzchnie będzie w kolejnych miesiącach niezbędne. W przypadku eleganckich płaszczy najlepiej postawić na te o prostym kroju. Może być z ociepleniem lub bez jeśli jest to na przykład wełna z alpaki.
Czerwono-granatowa krata pojawia się często na wybiegach u wielu projektantów. Ja najbardziej lubię klasyczne propozycje jakie pojawiły się ostatnio u Diora i do takiej stylistyki dzisiaj właśnie nawiązuję. Moja garsonka to projekt francuski, pochodzi z paryskiego butiku i ma ponad 30 lat, ale jak widać, klasyka może przetrwać dekady i po latach wrócić w dobrym stylu.
Lubię kolor burgundowy. Jest elegancki, pasuje do wielu różnorodnych stylistycznie zestawów, którym dyskretnie nadaje charakteru. Jest kolorem umiarkowanie stonowanym, nie rzuca się tak mocno w oczy jak np. czerwony. Idealnie sprawdzi się w połączeniu z szarym, beżowym, butelkową zielenią, pudrowym różem, a nawet musztardowym. Jesienią i zimą rozweseli niejedną stylizację, warto używać go w dodatkach, ale nie tylko. Ja w swojej garderobie posiadam bordową marynarkę, spodnie, płaszcz i szal. Na bazie tych kilku rzeczy pokazałam już wiele stylizacji. Oto kolejna.
La vie est belle! Z Marie Zélie z pewnością można powiedzieć, że życie jest piękne. Marka oferuje kobietom to co najlepsze, czyli niepowtarzalny styl, jakość i funkcjonalność. Znajdziecie tu ubrania nie na jeden czy dwa sezony, ale na wiele lat. To rzeczy, które można nosić bez przerwy, a noszenie sprawia nie tylko przyjemność, ale również spełnia wysokie wymagania jeśli chodzi o wygodę i funkcjonalność.
Gdy oglądam nowe kolekcje projektantów staram się wybierać z nich takie elementy, które sprawdzą się w codziennym użytkowaniu . Lubię Ready-to-wear (znane jako Pret-a-porter) czyli propozycje gotowych do noszenia zestawów ubrań, które prezentowane są podczas pokazów mody. Jak pewnie zauważyłyście, na blogu najczęściej prezentuję właśnie takie propozycje. To dla mnie ma największy sens.
Powoli wszystkich nas ogarnia nastrój świąteczno-noworoczny. Dlatego postanowiłam do codziennego zestawu dodać trochę soczystej zieleni i energetycznej czerwieni - kolorów kojarzących się ze świętami. Nie trzeba wiele - do długiego płaszcza i kozaków wystarczy wełniany, dekoracyjny szal. W beret wpięłam małą złotą broszkę.
Tworzenie zestawów w stylu retro odpręża mnie i pozwala z dystansem spoglądać na pojawiające się nowe trendy. Zestawy te nie muszą za wszelką cenę podkreślać atutów naszej figury, nie muszą być też ani modne, ani szokujące. One posiadają swój niepowtarzalny charakter, nawiązują do dawnych czasów, przenoszą z pędzącego XXI wieku w sentymentalną podróż do przeszłości.
Jeśli chodzi o nowe trendy, to czekam na nie z niecierpliwością, oglądam z zachwytem i analizuję z rozsądkiem. Potem to co najlepsze wybieram dla siebie. Ale nie czuję potrzeby pokazywania od razu wszystkiego. U mnie wszystko musi mieć swój czas, bo to nie ja jestem niewolnikiem trendów - to trendy muszą zasłużyć na moją uwagę. Tak jak denim.
zobacz co znalazłam w sklepach:
buty wiosna-lato • sukienki • kurtki wiosenne • sportowe buty • bluzki • koszule • swetry • torebki • dodatki • eleganckie

















































