Jesienna refleksja

jesienne stylizacje 2018 2019

Mija szalony weekend zniżek, który spędziliśmy z mężem na... czytaniu książek :). No dobra, przyznam się, że przeklikałam dosłownie kilka sklepów i poczyniłam jeden zakup, ale może dlatego naszła mnie pewna refleksja...

Znane powiedzenia "nie szata zdobi człowieka" oraz "od przybytku głowa nie boli" uległy dziś dewaluacji. Wystarczyło kilka dekad i okazało się, że "pierwsze wrażenie możemy zrobić tylko raz", bo "jak Cię widzą tak Cię piszą", a od przybytku jednak głowa boli, o czym świadczyć może mnóstwo artykułów i poradników jak kupować mniej; jak pozbyć się niepotrzebnych rzeczy, które zabierają nam przestrzeń, czas i energię.

Jako, że bardzo cenię sobie racjonalne podejście do życia, uważam, że prawda jak zwykle leży gdzieś po środku i staram się tego trzymać. Pamiętam czasy, gdy sklepowe półki świeciły pustkami i trzeba było sobie jakoś radzić (co z perspektywy uważam za bardzo rozwijające i twórcze), a z drugiej strony z dystansem podchodzę do dzisiejszego, wręcz szalonego konsumpcjonizmu. I piszę to o ironio w weekend w którym ze sklepowych półek zniknęło pewnie setki tysięcy produktów :)

Tym wpisem nie mam zamiaru nikogo namawiać do zmian. Jeśli dla kogoś jest istotny wygląd, bo wymaga tego praca lub po prostu czuje się dzięki temu lepiej, to nie widzę przeciwwskazań. Również jeśli nadmiar zbędnych rzeczy Wam nie przeszkadza i 129 para butów nie zabiera życiowej przestrzeni, to nie trzeba doszukiwać się w tym problemu. Ale on pojawia się wówczas, gdy na potęgę kupujemy nowe rzeczy tylko dlatego, że może się przydadzą (większość jednak nie znajduje zastosowania), bo są modne i warto je mieć. A wszystko dlatego, że zasugerowano nam, aby każdego dnia wyglądać inaczej i szałowo, bo dzięki temu będziemy akceptowane i podziwiane przez otoczenie. A przez to szczęśliwsze. A tak zdecydowanie nie jest!

Są różne sytuacje: staramy się o pracę, mamy ważne spotkanie, egzamin, wystąpienie i musimy się dobrze prezentować, niekoniecznie dla własnej satysfakcji, bo np. reprezentujemy pracodawcę czy własną firmę i wówczas bez wątpienia trzeba wybrać odpowiedni strój. Warto jednak w codziennym życiu zachować swoją naturalność. Bez względu na ubiór, najważniejsze jest to, co sami sobą reprezentujemy i co mamy do zaoferowania innym: wiedzę, doświadczenie czy nawet poczucie humoru. Pozostańmy w dzisiejszym pędzącym świecie po prostu sobą.

Choć pasjonuje mnie moda i trendy, to kieruję się zasadą, że to ona ma służyć moim potrzebom, a nie odwrotnie. Nie muszę mieć wszystkich rzeczy, które mi się podobają, zamiast tego staram się wykorzystać te, które już posiadam, znam i lubię. I to mi sprawa przyjemność.

Tak jest również w dzisiejszej jesiennej stylizacji. Modna szkocka krata, modne brązy i zgaszone odcienie żółtego. Spódnica nie tylko w szkocką kratę, ale również "Made in Scotland" wykonana ze 100% czystej wełny, tak gęsto tkanej, że nawet w największe mrozy będzie nam ciepło. Płaszcz pokazywałam wam już wiele razy w różnych odsłonach stylistycznych, to przykład na to, jak różne zestawy można tworzyć w oparciu o dobrą bazę. Musztardowy golf rozświetlił całość. Ważne są również dodatki czyli rękawiczki w kratę, skórzana torebka vintage Celine oraz klasyczne kozaki. Całość utrzymana w ciepłych, zgaszonych odcieniach. Oto moja recepta na codzienną, jesienną stylizację.

Spódnica w kratę, podobne | 1 | 2 | 3 |
Golf musztardowy/żółty, podobne | 1 | 2 | 3 | 4 |
Płaszcz, podobne | 1 | 2 | więcej >>
Kozaki Conhpol, alternatywne | 1 | 2 | 3 | 4 |
Torebka Celine, podobne | 1 | 2 |

jesienne stylizaje

jesienne stylizacje damskie

jesienne stylizacje damskie

jesienne stylizacje 2018

stylizacje na jesień do pracy

stylizacje jesienne 2018



Inne stylizacje

19 komentarze

  1. Czekam na Pani stylizacje. Nigdy się nie rozczarowałam. Bardzo mi odpowiada Pani styl, estetyka, dobór dodatków a przede wszystkim wielokrotne wykorzystanie tych samych elementów garderoby. To potwierdza i moje podejście do zakupów. Ja też dziś z książką- na dodatek w piżamie...ha ha. Pozdrawiam. I tego Pana od zdjęć też.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy za pozdrowienia:). Bardzo się cieszę, że w modzie wygrywa zdrowy rozsądek. Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Pani Magdaleno bardzo mądre przemyślenia, bardzo fajna stylizacja. Rękawiczki w kratę super. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rękawiczki rzeczywiście bardzo ładne. Żałuję, że nie kupiłam dwóch par, bo dość często gubię, a te wyjątkowo często wykorzystuję:)

      Usuń
  3. Kochana wyglądasz jak zawsze niesamowicie <3 zgadzam się widać, stylizacja w pełni przemyślana. Zawarta w niej estetyka i dobór dodatków jest na światowym poziomie. Uwielbiam czerpać od Pani inspiracje. Dla mnie jednak torebka wpadła w oko, chyba już wiem na co się będę teraz czaiła podczas najbliższych zakupów. Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Miło mi, że moje propozycje cieszą się aprobatą. Torebka Celine jest zdecydowanie ciekawa i z "charakterem". Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Jak zwykle pięknie i z klasą, szczególnie ujęły mnie rękawiczki - bardzo ładne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rękawiczki kiedyś pod koniec sezonu zauważyłam na wyprzedaży, bardzo mi się spodobały, ale stwierdziłam, że idzie lato to po co kupować. Potem zniknęły, a ja żałowałam decyzji, bo nigdzie tak ładnych i w tak dobrej cenie już nie było. Na szczęście po kilku miesiącach znów pojawiły się w sprzedaży. Cieszę się, bo to najczęściej używana przeze mnie para:)

      Usuń
  5. strasznie podobają mi się stylizację z takim długim płaszczem :)

    Blog kosmetyczny

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem z natury minimalistką, uwaznie kupuję rzeczy i ubrania i staram się robić zakupy tylko wtedy kiedy jest mi to potrzebne. Jednak ostatnie promocje były tak dobre, że nie mogłam się im oprzeć i musiałam wprost kupic kilka rzeczy. Wybrałam jednak klasyczne i ponadczasowe modele, które będa mi służyły przez wiele lat: nowe jeansy, biała koszulę oraz proste czarne skórzane botki.

    Stylizacja totalnie w moim stylu Wszystko do siebie pasuje i wszystko się ze sobą zgrywa. Mam bardzo podobne kozaczki, wybrałam jednak na grubszym obcasie, bo dla mnie niezdary takie są wygodniejsze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super zakupy z głową! Cieszę się, że taki komentarz się tu pojawił. Nie chodzi o to by nie kupować wcale, a by kupować to co się na prawdę nam przyda. Jeśli ceny kuszą, to warto zaopatrzyć się w ponadczasowe ubrania, nie ma sensu wydawać później na te same rzeczy więcej. Na FB jedna z moich czytelniczek wymyśliła hasło "moda zdroworozsądkowa" i bardzo mi się spodobało.

      Ja też wolę nieco grubsze obcasy, przede wszystkim ze względu na kostkę brukową:), bo tak poza tym to cienki obcas mi nie przeszkadza. Kiedyś było w sklepach całkiem sporo modeli na zgrabnym niezbyt grubym słupku, teraz dużo więcej jest albo na masywnym albo na cieniutkim. Idealny obcas mają czasem kozaki w Gino Rossi.

      Pozdrawiam.

      Usuń
  7. I kratka i musztardowy, ach, jak ładnie .. i elegancko :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo mądre przemyślenia. Już kiedyś Ci pisałam, zż po odejściu Ani wpadłam w zakupoholizm.
    Mnóstwo rzeczy podarowałam. Część chciałabym sprzedać. Bo ten nadmiar nie przyniósł mi i nie przyniesie szczęścia...
    Jak zawsze wyglądasz perfekcyjnie.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Też ostatnio mniej kupuję i dobrze mi z tym, zresztą mam wrażenie, że im więcej ubrań w szafie tym mniej doceniam te prawdziwe perełki.
    Niesamowicie stylowe połączenie, płaszcz i spódnica doskonałe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre spostrzeżenie, im więcej mamy tym mniej doceniamy te najcenniejsze skarby:)

      Usuń

Minimalissmo dziękuje za każdy komentarz.