Kolejny wpis z trzema propozycjami których wspólnym mianownikiem jest tweedowy/boucle żakiet (w dwóch wersjach) i beżowe spodnie. Zestawy są eleganckie i wiosenne, klimatem wpisują się również w nadchodzące święta.
Choć często myślimy, że w modzie wszystko już było, to jednak co sezon pojawiają się różne nowinki albo fajne, zapomniane trendy w odświeżonej formie. W tym sezonie w sklepach pojawiło się wiele wygodnych kurtek pudełkowych i kurtek koszulowych w sam raz na wiosenne dni. To alternatywa dla wiosennych płaszczy. Sporo modeli posiada wzór w kratę, w stonowanej (najczęściej beżowej) lub pastelowej kolorystyce.
Słoneczne, ciepłe dni jesienią to prawdziwy skarb. Korzystajmy więc, zanim zdejmiemy z wieszaka ciepły płaszcz. Wskoczmy w swoje ulubione jeansy, t-shirt, załóżmy szpilki, podkręćmy stylizację tweedowym żakietem w stylu Chanel i odpowiednimi dodatkami.
Zastanawiałyście się dla kogo tak naprawdę się ubieracie? Dla siebie? Znajomych? Przyjaciół, koleżanek czy kolegów z pracy czy szkoły? Dla chłopaka, męża... A może dla tych wszystkich nieznajomych, których codziennie mijacie na ulicach, w autobusach, galeriach handlowych, restauracjach, kinach. Czy bardziej ubieramy się dla kobiet czy mężczyzn?
Wiosna zachęca nas do eksperymentowania z kolorami. Przedstawiam codzienny look z pazurem w postaci kolorystycznej dominanty.
Najprostsze rozwiązania są często najlepsze, i to w każdej dziedzinie. W ubiorze taką prostą receptą na dobry wygląd jest połączenie dobrej bazy ze szlachetną klasyką oraz atrakcyjnym (modnym lub oryginalnym) dodatkiem. Do tego należy dodać odpowiednie proporcje, pasującą nam kolorystykę, a o efekt nie będziemy musieli się martwić.
Peleryna jest dobrą alternatywą dla kurtek, których osobiście nie noszę. Najbardziej lubię te krótkie peleryny, które nie krępują ruchów, a na dodatek można pod nie założyć np. marynarkę. Projektanci w swych jesienno-zimowych kolekcjach uwzględnili różnego rodzaju pelerynki, z czego bardzo się cieszę.
Tak jak obiecałam w poprzednim poście, wróciłam do klasyki i to do klasycznego kanonu elegancji, czyli Chanel.
Było tak: kilka dni temu weszłam do jednego z moich ulubionych sklepów, z
zamiarem przejrzenia co nowego i nic więcej. Niestety, nie dało się nie
zauważyć dobrze skrojonego płaszczyka, w super cenie i świetnej
jakości. Przymierzyłam i... leżał idealnie. "Kupić, nie kupić?".
Kupiłam. O decyzji przeważył niezły materiał i krój w stylu klasycznych
"pudełkowych" żakietów Chanel.
Dzisiejsze menu: wełniana marynarka w pepitkę z Zary, cygaretki, czarny golf i dla ożywienia bardziej kolorowe dodatki, czyli pomarańczowy szal również z Zary, kopertówka i skórzane buty na koturnie. Jest recepta na szybki i komfortowy ubiór do pracy czy na miasto.
zobacz co znalazłam w sklepach:
buty wiosna-lato • sukienki • kurtki wiosenne • sportowe buty • bluzki • koszule • swetry • torebki • dodatki • eleganckie


















































