Ponieważ wiosna nie rozpieszcza pogodą, to na przeczekanie postanowiłam wyszukać coś z archiwum na twardym dysku. Znalazłam stylizację, którą zrobiłam około rok temu, utrzymaną we francuskim klimacie retro. Patrząc na zdjęcia przypomina mi się komediowy serial 'Allo 'Allo! i wpadająca do knajpki Michelle z Ruchu Oporu ze słynnym "Słuchajcie, bo nie będę powtarzać" (choć ona miała na sobie klasyczny trencz). Bardzo lubię takie zestawy jako odskocznię od codzienności, pod warunkiem że są praktyczne.
Pepitka to jeden z ciekawszych, klasycznych wzorów. Łączy w sobie tradycję z nowoczesnością. Tkana, drukowana, wyszywana - w obojętnie jakiej formie, pepitka sprawdzi się nie tylko w modzie, ale też w dekoracji wnętrz. Wzór pepitki obecny jest na poduszkach, kocach, tapetach czy nawet naczyniach. Najczęściej spotykana w wersji czarno-białej i w tym właśnie połączeniu wygląda najbardziej ponadczasowo. Pepitkę prezentowałam Wam już nie raz. Były spodnie, marynarki, szale, a nawet trencz. Dziś czas na sukienkę.
Nie tak dawno temu pisałam o sukienkach na różne okazje. A gdyby tak wybrać jedną, która sprawdzi się świetnie w różnych sytuacjach? Dzisiaj właśnie taką sukienkę prezentuję, która łączy w sobie nie tylko wiele funkcji, na rozmaite okoliczności. Sukienka do pracy, na oficjalne spotkania, ale też na uroczystości rodzinne, święta, wyjście do teatru, kawiarni czy spotkanie ze znajomymi i oczywiście na co dzień. To sukienka dla Pań, które lubią podkreślić w minimalistycznej formie zarówno kobiece atuty jak i profesjonalizm.
Lubię kolor burgundowy. Jest elegancki, pasuje do wielu różnorodnych stylistycznie zestawów, którym dyskretnie nadaje charakteru. Jest kolorem umiarkowanie stonowanym, nie rzuca się tak mocno w oczy jak np. czerwony. Idealnie sprawdzi się w połączeniu z szarym, beżowym, butelkową zielenią, pudrowym różem, a nawet musztardowym. Jesienią i zimą rozweseli niejedną stylizację, warto używać go w dodatkach, ale nie tylko. Ja w swojej garderobie posiadam bordową marynarkę, spodnie, płaszcz i szal. Na bazie tych kilku rzeczy pokazałam już wiele stylizacji. Oto kolejna.
Bardzo lubię gdy tworzeniu i projektowaniu mody towarzyszy prawdziwa wizja kobiety i jej codziennych potrzeb. Jeśli ubrania mają swój niepowtarzalny, charakterystyczny styl, są funkcjonalne i wykonane z wysokiej jakości materiałów, to można mówić o naprawdę udanym projekcie. Marie Zélie poszło tą właśnie drogą, stworzyło własny świat, podkreślający w subtelny i oryginalny sposób kobiecość. To świat wygodny i elegancki. To świat, który mówi zwolnij, przystań i daj sobie chwilę oddechu, a ubrania same otulą Cię pięknym wzornictwem i zadbają o Twój komfort. I przyznaję, że w prezentowanym dzisiaj zestawie czułam się jak Alicja w Krainie Czarów.
La vie est belle! Z Marie Zélie z pewnością można powiedzieć, że życie jest piękne. Marka oferuje kobietom to co najlepsze, czyli niepowtarzalny styl, jakość i funkcjonalność. Znajdziecie tu ubrania nie na jeden czy dwa sezony, ale na wiele lat. To rzeczy, które można nosić bez przerwy, a noszenie sprawia nie tylko przyjemność, ale również spełnia wysokie wymagania jeśli chodzi o wygodę i funkcjonalność.
zobacz co znalazłam w sklepach:
buty wiosna-lato • sukienki • kurtki wiosenne • sportowe buty • bluzki • koszule • swetry • torebki • dodatki • eleganckie


















































